Egoizm też jest elementem rozwoju duchow…

Egoizm też jest elementem rozwoju duchowego

Egoizm. Ma on dwie strony: złą i dobrą. Jest podłożem samodzielności i wolności człowieka, z drugiej jednak strony staje się źródłem wszelkiego zła.

Aby człowiek nauczył się czynić dobro z własnej wolnej woli, musiał zetknąć się z siłą egoizmu. Siły, które kierowały nim przedtem, prowadziły go niezmiennie ku dobru; ale kiedyś musiała mu zostać dana możliwość wyboru własnej drogi. I tak, jak niegdyś zstąpił w dół, tak teraz musi wznieść się z powrotem w świat ducha. Zstępowanie w dół, w materię, łączy się ze wzrostem egoizmu; ponowne wznoszenie się, powrót w świat ducha, zależy od tego, czy altruizm, uczucie sympatii między ludźmi będzie się wzmagać. Ludzkość w swoim rozwoju przechodziła przez szereg okresów, aż doszła do naszego okresu. Dążenie ludzkości do kolejnego etapu polega właśnie na przezwyciężaniu tego pierwiastka.

W dawniejszych okresach rozwoju człowiek też miał pewną dozę egoizmu, jednak innego rodzaju. Egoizm, który obecnie tak głęboko wnika w duszę, pozostaje w ścisłym związku z materialistycznym poglądem naszych czasów i uduchowienie, które musi nastąpić, będzie jednocześnie jego przezwyciężeniem. Dlatego prądy oparte na życiu religijnym dążą świadomie do przełamania dawnych więzów krwi. Na miejsce dawnych związków krwi przyjść muszą więzy duchowe, łączące duszę z duszą, człowieka z człowiekiem. Powstaje tylko pytanie, jakimi drogami i jakimi środkami ludzkość osiągnąć może uduchowienie, czyli przezwyciężyć materializm, a jednocześnie dojść do tego, co nazwać by można braterstwem wszystkich ludzi, do zrealizowania powszechnej, ogarniającej całą ludzkość miłości. Nie należy sądzić, że wystarczy tylko możliwie często i z naciskiem podkreślać znaczenie ogólnoludzkiej miłości, aby zjawiła się ona samoistnie. Albo też, że trzeba zakładać stowarzyszenia, które postawią sobie za cel szerzenie miłości bliźniego. Wiedza tajemna nie podziela takiego poglądu.

Przeciwnie, im więcej ludzie mówią o powszechnej miłości i ogólnoludzkich ideałach, upajając się swoimi słowami, tym większymi stają się egoistami. Tak jak istnieje skłonność do lubowania się wrażeniami fizycznymi, tak i w dziedzinie moralnej zdarza się taka tendencja. Powtarzanie sobie: "Wznoszę się moralnie coraz wyżej i wyżej", może być właśnie taką wyrafinowaną rozkoszą. Jest to w gruncie rzeczy myśl, która może łatwo prowadzić nie do zwykłego, codziennego, ale do wyrafinowanego egoizmu. owych dwóch punktów, o których mówiliśmy. Był to czas najgłębszego pogrążenia się w egoizm. Przez ciągłe mówienie o miłości i współczuciu nie sprowadzamy ich jeszcze na świat. Nie ma innej drogi do powszechnego braterstwa, jak rozpowszechnienie poznania duchowego. Mówi się ciągle o miłości i braterstwie, zakłada się tysiące stowarzyszeń - nie osiągną one celu pomimo najlepszych chęci. Aby dobrze działać, trzeba wiedzieć, jak założyć podwaliny braterstwa ludzkości. Tylko ludzie, którzy żyją jedną, wspólną prawdą, tylko ci odnajdą się i złączą w tej prawdzie. Tak jak Słońce jednoczy wszystkie rośliny, które zwracają się ku niemu, choć każda z nich jest osobną istotą, podobnie ludzie zjednoczą się we wspólnym dążeniu do prawdy. Dopiero energiczne dążenie ku prawdzie otworzy przed ludźmi możliwość harmonijnego współżycia.

Można postawić zarzut, że przecież wszyscy dążą do prawdy, ale są rozmaite punkty widzenia i stąd biorą się nieporozumienia i spory. Jest to właśnie nie dość jeszcze gruntowne poznanie prawdy. Nie można powoływać się na to, że gdy chodzi o prawdę, mogą być różne punkty widzenia. Trzeba najpierw zrozumieć, że prawda może być tylko jedna. Nie zależy ona od żadnych narodowych głosowań, jest prawdziwa sama w sobie. Nikomu nie przyjdzie do głowy uchwalać przez głosowanie, że suma kątów w trójkącie równa się 180 stopni. Czy się na to zgadzają tysiące ludzi, czy nikt się nie zgadza, to wszystko jedno. Z chwilą, gdy zrozumiecie, że tak jest, staje się to dla was prawdą. Nie ma żadnej demokracji, jeżeli chodzi o prawdę. Nie wszyscy jednak doszli do prawdy - stąd wszelkie spory o nią. Można by powiedzieć: "Tak, ale nawet w wiedzy tajemnej jeden twierdzi tak, a drugi inaczej". W prawdziwej ezoteryce tego nie ma. Naturalnie, że mogą się zdarzyć zdania rozbieżne w zagadnieniach dotyczących wiedzy duchowej. Podobnie w wiedzy o świecie materialnym zdarza się, że jeden uczony sądzi tak, a drugi inaczej. Jedna z tych dwóch opinii będzie jednak fałszywa. Tak też jest w prawdziwej wiedzy tajemnej; tylko że tutaj ludzie pozwalają sobie często na wygłaszanie sądów o tym, czego jeszcze nie rozumieją.

Wróżka czeka na Ciebie! Tarot, runy, horoskop, sennik astrologia!

Wróżka